„JesteÅmy w Gruzji” - zameldowaÅ PaweÅ FrÄ czyk relacjonujÄ c na naszej antenie podróż “Z ziemi Tajskiej do Polski”. PrzypomnÄ Å¼e w drodze od koÅcówki lutego sÄ dwa duże fiaty i polonez.
SÅUCHAJ INFORMACJI: KLËKA, 02.04.2026, 9:55
Polskie “klasyki”, znalezione przez ich pasjonata w Tajlandii, majÄ na koÅach wróciÄ do kraju produkcji. - PokonaliÅmy 70% trasy spotykajÄ c siÄ po drodze z życzliwoÅciÄ i wzbudzajÄ c ciekawoÅÄ - opisuje organizator wyprawy.
„Kazachstan, Rosja to wszÄdzie zi guli, tak na nas mówiÄ , szczególnie chodzi o fiaty, tak, bo Polonez może troszkÄ mniej rozpoznawalny, ale fiaty podobne do Åady, do fiata wÅoskiego to wszÄdzie byÅo żiguli. Natomiast, no, ludzie sÄ oczywiÅcie wszÄdzie przyjaźni, patrzÄ na nas dobrym okiem. Natomiast wczoraj spÄdziliÅmy kolejne parÄ godzin na granicy o dziwo gruźiÅskiej przy wjeździe. Po prostu policjanci, migracja. Po raz pierwszy w życiu widzieli samochody na tajskich blachach i nie wiedzieli co tym zrobiÄ. Robili zdjÄcia, siedzieliÅmy w samochodach. OczywiÅcie wszystko przyjazna atmosfera, natomiast podejrzewam, że może zwodzili na jakiÅ urzÄ d transportu do ministerstwa.”
W drodze do muzeum w OÅawie ekipa z Tajlandii pokonaÅa dotÄ d 13 tysiÄcy kilometrów. NastÄpny przystanek: StambuÅ.
Autor: S. Bartosik / fot. PaweÅ FrÄ czyk