Majówka, grill i nagłe oberwanie chmury. Wszyscy wylądowaliśmy stłoczeni w małej altanie, przemoczeni do suchej nitki. Żeby nie było stypy, ktoś puścił I Will Survive, a my z tymi ręcznikami na głowach zaczęliśmy po prostu odstawiać show. Deszcz nas pokonał, ale ten kawałek uratował humor
Kasia