Hospicjum to też życie. Paweł Ryta o celebrowaniu codzienności w cieniu choroby

K.Janczewska, M.Józefowicz 11 lutego 2026

Światowy Dzień Chorego to w hospicjum nie tylko kolejna data w kalendarzu, ale przede wszystkim głośne wołanie o empatię i obecność drugiego człowieka. W poruszającej rozmowie na antenie Radia Kaszëbë, Paweł Ryta z Fundacji Hospicyjnej łamie stereotypy narosłe wokół opieki paliatywnej. Opowiada o tym, dlaczego w hospicjum nie brakuje radosnych „imprez”, z jakimi brakami kadrowymi mierzy się polska służba zdrowia oraz dlaczego zwykły dowód osobisty może stać się symbolem godności do ostatnich chwil życia.

Światowy Dzień Chorego w Hospicjum Dudkiewicza

Dla pracowników i podopiecznych Hospicjum im. ks. E. Dutkiewicza w Gdańsku, Światowy Dzień Chorego to moment szczególny, choć celebrowanie życia odbywa się tam każdego dnia. Paweł Ryta podkreśla, że placówka daleka jest od ponurego obrazu, jaki często funkcjonuje w społecznej świadomości. To czas wypełniony aktywnościami, a nawet wydarzeniami o charakterze integracyjnym i „imprezowym”, które mają na celu przywrócenie chorym poczucia normalności. Jednocześnie jest to doskonała okazja do przypomnienia o profilaktyce zdrowotnej, która powinna być priorytetem dla każdego z nas, niezależnie od wieku.

Życie toczące się do ostatniej sekundy

Fundacja Hospicyjna od lat promuje hasło, że „hospicjum to też życie”. W wywiadzie wybrzmiało to niezwykle silnie – życie w takim miejscu mierzy się siłą do zjedzenia posiłku, uśmiechem czy możliwością wypowiedzenia słowa „kocham”. Gość Radia Kaszëbë zauważa, że osoby zdrowe często nie doceniają drobnych chwil, podczas gdy podopieczni hospicjum celebrują każdy poranek z ogromną intensywnością. Walka z mitami o „ciemnych i smutnych umieralniach” wciąż trwa, a kampanie społeczne powoli zmieniają postrzeganie opieki paliatywnej jako miejsca, gdzie mimo ciężkiej choroby, wciąż tętni energia i relacje międzyludzkie.

Wyzwania polskiej opieki paliatywnej i brak specjalistów

Mimo poprawy sytuacji finansowej w ostatnich latach, polska opieka hospicyjna mierzy się z nowymi, poważnymi wyzwaniami. Paweł Ryta wskazuje, że obecnie największym problemem nie są pieniądze, lecz brak personelu medycznego. Trudno jest pozyskać lekarzy i pielęgniarki, którzy wybraliby pracę w hospicjum zamiast w lepiej płatnych szpitalach. Sytuację ratuje „armia wolontariuszy” oraz lekarze pracujący na kontraktach, często z potrzeby serca. To właśnie wolontariusze, dający swój najcenniejszy dar – czas – są filarem wsparcia dla chorych, którzy w obliczu terminalnej diagnozy najbardziej potrzebują bliskości i rozmowy, a nie luksusowych wakacji czy wykwintnych potraw.

Niezwykła historia o godności i dowodzie osobistym

Jednym z najbardziej wzruszających momentów rozmowy była opowieść o pacjentce, która w bardzo ciężkim stanie dbała o formalność, jaką była wymiana kończącego się dowodu osobistego. Ta historia stała się symbolem bycia „wzorowym obywatelem” do samego końca i dowodem na to, że nawet w obliczu śmierci człowiek potrzebuje sprawstwa i spokoju wynikającego z uporządkowania swoich spraw. Choć pani nie zdążyła odebrać dokumentu, świadomość, że proces dobiegł końca, dała jej ukojenie. To przypomnienie dla nas wszystkich, że chory człowiek to przede wszystkim człowiek z własnymi ambicjami i potrzebami, a nie tylko „przypadek medyczny”.

Jak możemy pomóc chorym w naszym otoczeniu?

Podsumowując rozmowę, Paweł Ryta zostawił słuchaczy z prostą, ale potężną myślą: najważniejsza jest empatia. Nie musimy być profesjonalnymi opiekunami, by realnie pomóc. Często wystarczy obecność, wyniesienie śmieci czy krótka wizyta, by przełamać barierę samotności, która często towarzyszy chorobie. Ucieczka od tematu hospicjum i osób cierpiących tylko pogłębia ich izolację. Otwartość na drugiego człowieka i docenienie bliskości to wartości, które na samym końcu liczą się najbardziej – zarówno dla tych, którzy odchodzą, jak i dla tych, którzy zostają.

Na Widnikù Kaszëbë

Na horyzoncie Kaszuby

More info



Current track

Title

Artist

Wybierz jeden z adresów: