K. Podraza: Purcle czyli kaszubski sposób na szczęście
Katarzyna Sudoł i Rafał Prokop 12 lutego 2026
Tłusty Czwartek to w polskiej tradycji czas wielkiego obżarstwa, ale na Kaszubach ma on swój wyjątkowy, regionalny koloryt. O historii pączka, który kiedyś był słonym ciastem ze słoniną, oraz o rodzinnych zwyczajach pielęgnowanych w pomorskich domach, rozmawialiśmy z Kariną Podrazą, przewodniczącą Koła Gospodyń i Gospodarzy Wiejskich „Tero Me” w Mądrzechowie. Zapraszamy do lektury pełnej zapachu drożdżowego ciasta i wspomnień o tradycyjnych „purclach”.
Historia pączka od starożytności po kaszubskie purcle
Choć dziś Tłusty Czwartek kojarzy się nam głównie ze słodkościami, jego korzenie sięgają starożytności i hucznego świętowania nadejścia wiosny. Jak przypomniała Karina Podraza, dawniej objadano się głównie tłustym mięsem i ciastem chlebowym nadziewanym słoniną. Na Kaszubach i Kociewiu pierwsze wzmianki o słodkich wypiekach, zwanych „pomele”, pochodzą już z 1475 roku. Z czasem wyewoluowały one w tradycyjne purcle – drożdżowe pączki smażone na głębokim tłuszczu, które początkowo nie miały nadzienia. Dopiero pomysłowość gospodyń sprawiła, że w ich wnętrzu zagościła konfitura i marmolada.
Karteczka w pączku czyli wyjątkowa tradycja z Mądrzechowa
Gościni Radia Kaszëbë podzieliła się niezwykłym zwyczajem, który od lat kultywuje w swoim domu. Zamiast popularnych w niektórych regionach monet czy migdałów, do wnętrza pączków w Mądrzechowie wkłada się… karteczki. Zadaniem dzieci było wypisywanie na nich życzeń, zadań lub żartobliwych wróżb, które następnie ukrywano w cieście przed smażeniem. Znalezienie takiej wiadomości podczas jedzenia to element zabawy, który buduje rodzinne więzi i sprawia, że wspólne biesiadowanie staje się niezapomnianym przeżyciem.
Sekret idealnego wypieku według Koła Gospodyń Wiejskich
Pytana o przepis na idealnego pączka, Karina Podraza podkreśliła, że technologia to tylko połowa sukcesu. Kluczem są naturalne składniki, brak „polepszaczy” oraz ogromna cierpliwość. Proces przygotowania domowych purcli jest czasochłonny: od wygrzewania mąki na piecu, przez wyrabianie ciasta w wielkiej misie, aż po wielokrotne wyrastanie. W Mądrzechowie pączki smaży się wspólnie, angażując całe rodziny, co sprawia, że wypieki smakują nie tylko cukrem, ale przede wszystkim domowym ciepłem i radością.
Nowoczesne trendy a klasyczna konfitura na Kaszubach
Czy na kaszubskie stoły dotarły już viralowe pączki ze złotem lub kilogramowe giganty? Choć młodsze pokolenia chętnie eksperymentują – czego przykładem jest pączek z podwójnym nadzieniem (budyniem i marmoladą) – to klasyka wciąż trzyma się mocno. Przewodnicząca KGW zaznaczyła, że choć smakujemy nowości, zawsze wracamy do tradycyjnego smaku dzieciństwa. Ważne jest jednak, by w ten dzień zjeść choć jednego pączka, bo według dawnych przesądów ma to zapewnić powodzenie w nadchodzącym roku i uchronić przed pechem.
