7 września: Powakacyjny spokój, po-sztormowe grzybobranie i platynowy pierścień Generała


September 07, 2026 - 30 views

Poniedziałek spokojny i pogodny.  Sporo słońca, choć chmur rano też nie zabraknie, w wodzie i powietrzu około +18°C, a południowo zachodnich 3 Bf starczy jedynie dla początkujących. Po 3 dniach ostrego pływania wyraźnie dłuższe surferskie ręce odpoczną zbierając choćby mirabelki, jabłka i grzyby

SŁUCHAJ: Pogoda dla surferów - 07.09.2026

 

Szczegółowe parametry pogodowe

Wiatr

  • Łagodniejsze, południowo-zachodnie (SW) podmuchy o sile 3 Bf. Słabsza bryza po weekendowych sztormach da odpocząć surferom, dając pole do popisu początkującym adepto sztuki żeglarskiej.

Temperatura

  • Niezmienne, jesienne zbalansowanie – równo +18°C na lądzie oraz +18°C w falach Zatoki i morza.

Akwen i plaża

  • Po rannych chmurach niebo zdominuje słońce. Warto spakować koszyk na owoce lub grzyby i udać się na spokojny spacer po powakacyjnych lasach i ścieżkach Półwyspu.

Ryf Mew, diabeł i platynowy pierścień

 

Mamy na Półwyspie całkiem sporo legend, bo magii u nas nie brakuje.
Z powstaniem Mewiej Rewy (suchego pasa piasku dzielącego zatokę) wiąże się taka kaszubska legenda.


 
Otóż diabeł chciał odciąć Półwysep Helski i jego mieszkańców od lądu. Postanowił więc usypać wielką zaporę z kamieni i piasku miedzy Chałupami a Kuźnicą, gdzie Półwysep jest najwęższy, ale nie zdążył z robotą przed pianiem koguta. Przestraszony wschodzącym słońcem diabeł lecąc upuścił wszystko prosto do wody tworząc długą mieliznę pośrodku Zatoki od Kuźnicy do Rewy. Dlatego Puck ma dziś naturalny falochron, który chroni miasto przed sztormami, a piekielny plan skończył się stworzeniem idealnej miejscówki dla kitesurferów i szlaku dla Marszu Śledzia.


 
Zatoka Pucka jest tak płytka (szczególnie nomen omen koło Pucka), że w niektórych miejscach można odejść kilometr od brzegu, a woda wciąż sięga zaledwie do kolan. Lokalni żeglarze śmieją się, że w tutaj nie da się utonąć – można co najwyżej porysować sobie brzuch o piasek.


 
I chyba z powodu tej "płytkości" i braku fal Generał Józef Haller 10 lutego 1920 roku wybrał Puck i tam właśnie wjechał koniem w wody Zatoki Puckiej i wrzucił między fale platynowy pierścień podarowany przez polonię gdańską i tym samym dokonał w Pucku symbolicznych Zaślubin Polski z Morzem. Ale... Generał wprawdzie wrzucił do wody platynowy pierścień, ale że to luty był, to Zatoka Pucka była zamarznięta. Pierścień zamiast utonąć, to utknął na lodzie. Aby ratować powagę sytuacji, kilku żołnierzy musiało natychmiast wskoczyć do lodowatej wody, żeby go popchnąć na dno. Do dzisiaj krąży żart, że Bałtyk przyjął oświadczyny dopiero po interwencji „ekipy technicznej”.


 

Tekst i zdjęcie: Andrzej Jóźwik
Opracowanie: Angelika Kummer


Aktualna prognoza dla Półwyspu Helskiego oraz Zatoki Gdańskiej i Puckiej: augustyna.pl/prognozy