October 13, 2026
Wtorek zacznie od 3, a skończy na 1 Bf z północy. W powietrzu i wodzie +13°C, zachmurzenie zmienne z przejaśnieniami, możliwy deszcz. Dla surferów to będzie dzień na odpoczynek i przegląd sprzętu, bo w środę silny wiatr powróci. Natomiast fani pustych plaż i leśnych spacerów będą w grzyby wzięci!
SŁUCHAJ: Pogoda dla surferów - 13.10.2026
Szczegółowe parametry pogodowe
Wiatr
-
Kierunek północny (N), słabnący z każdą godziną – rano zaledwie 3 Bf, a pod wieczór zaledwie flautowe 1 Bf.
Temperatura
-
Niezmienna chłodna jesień – dokładnie +13°C na lądzie oraz +13°C w wodach Zatoki i otwartego morza.
Akwen i plaża
-
Zachmurzenie zmienne z przejaśnieniami i ryzykiem przelotnego deszczu. To idealny dzień na leśne grzybobranie, czyszczenie sprzętu oraz ładowanie baterii przed wietrzną środą.
Co zrobić, aby surfing jesienią, zimą i wiosną był bezpieczny?
Pierwsza sprawą o której należy bezwzględnie pamiętać jest stan techniczny sprzętu do pływania. Jeśli mamy jakiekolwiek wątpliwości choćby co do halslinki, naprawdę lepiej pozostać w domu i pomóc żonie czy mężowi w porządkach (wiem, wiem, ale trzeba być twardym, a nie miętkim!).
Nawet najdrobniejsza awaria w zimnej, głębokiej wodzie staje się natychmiast bezpośrednim i realnym zagrożeniem życia. Hipotermia, bo o niej tu mowa, to stan organizmu, w którym temperatura ciała jest niższa od bezwzględnego minimum normy fizjologicznej (+36°C). Warto sobie uświadomić, że człowiek bez pianki w wodzie o temperaturze +5°C może przeżyć tylko około pół godziny, przy czym ostatnie 10 minut będzie już raczej nieprzytomny.
Znamy już więc naszego głównego wroga, ale mamy sprawny sprzęt i prognozowane przez Radio Kaszëbë 5 Beaufortów potwierdza się nie tylko w każdym pogodowym serwisie, ale również za oknem. Cóż więc robić? To proste, oczywiście najpierw zjeść śniadanie! Dobre śniadanie nie tylko zwiększy ci przemianę materii potrzebną do utrzymania jak najwyższej temperatury ciała, ale jeszcze da czas na zadzwonienie do kilku kolegów, bo nigdy, nawet w lecie, nie wolno pływać samemu, a w zimie pływanie samemu powinno chyba być karalne.
OK, teraz już pozostało tylko przekonać samego siebie, że zimna woda jest lepsza od sobotniej kontemplacji sześcio-paka na stole i sześciu-fałdu na brzuchu, spakować duży termos z gorącą i słodką kawą i można jechać.
Po przybyciu na spot pijemy coś gorącego i jemy coś słodkiego, przebieramy się w piankę, rozgrzewamy mięśnie i stawy, i możemy iść na wodę. Starajmy się wykonywać te elementy, które już umiemy i pływać intensywnie, tzn. unikać długich halsów i wpadania do wody, podczas których stygniemy. Gdy jest naprawdę zimno ograniczmy nasze pływanie do jednego zejścia na wodę trwającego nie dłużej niż godzinę.
Po pływaniu najpierw pijemy coś ciepłego i jemy coś słodkiego jednocześnie starając się rozgrzać, później przebieramy się, dopiero wtedy pakujemy sprzęt i szybko wracamy do domu. Przecież jednak obiecaliśmy odkurzyć ten cholerny dywan w dużym pokoju... ;-)
Tekst i zdjęcie: Andrzej Jóźwik
Opracowanie: Angelika Kummer
Aktualna prognoza dla Półwyspu Helskiego oraz Zatoki Gdańskiej i Puckiej: augustyna.pl/prognozy
