April 30, 2026 - 36 views
O prawie do błędu, cyfrowym trwaniu mniejszych języków i pułapkach tzw. policji językowej, która zamiast chronić, potrafi skutecznie uciszać
Współczesna troska o tożsamość często rozbija się o surową ocenę poprawności, która paraliżuje naturalną potrzebę komunikacji. Zrozumienie, że język jest procesem, a nie zamkniętym eksponatem w muzeum, pozwala dostrzec w jego różnorodnych odmianach i neologizmach dowód na jego niesłabnącą żywotność.
Z tej rozmowy dowiesz się:
- Dlaczego warto mówić źle, byle mówić – o tym, jak nadmierny krytycyzm i dążenie do „czystości” języka stają się barierami w jego codziennym używaniu.
- Kim jest „policja językowa” – jak mechanizm wzajemnego oceniania wpływa na poczucie przynależności do wspólnoty mniejszościowej.
- Czy AI może uratować mowę przodków – o etycznych wyzwaniach digitalizacji i szansach, jakie dają nowe technologie w archiwizowaniu żywego słowa.
- Jak świat cyfrowy buduje zasięgi mniejszości – o przykładach z Walii i Irlandii, gdzie media społecznościowe stają się nową szkołą języka dla młodego pokolenia.
Język przetrwa tylko wtedy, gdy pozwolimy mu ewoluować, popełniać błędy i swobodnie oddychać w cyfrowej rzeczywistości.
Audycja: Rozmowa Na Widnikù Kaszëbë
Rozmawiali: Maciej Józefowicz, Agnieszka Łukasik
Emisja: 30.04.2026
Comments(0)