June 03, 2026 - 14 views
O literackiej odwadze, ucieczce od gatunkowych szablonów i Kaszubach, które stają się psychodelicznym tłem dla opowieści o ludzkich obsesjach
Zamiast bezpiecznego sequela udanego debiutu kryminalnego, pisarz serwuje czytelnikom bizarro fiction – literaturę dziwną, senną i wymykającą się prostym definicjom. Książka, zatytułowana przewrotnie własnym nazwiskiem autora, dojrzewała w szufladzie przez osiem lat, będąc intymnym zapisem wewnętrznych światów, które w końcu domagały się ujawnienia. To opowieść o tym, że największą trudnością dla twórcy bywa nie samo wydanie książki, lecz moment, w którym trzeba pozwolić jej żyć własnym życiem.
Z tej rozmowy dowiesz się:
-
Dlaczego powrót do pomysłów z dzieciństwa bywa mroczny – autor wyjaśnia, jak wieloletnie noszenie w sobie historii wpływa na ostateczny kształt literackiego świata.
-
Czym różni się bizarro fiction od klasycznej fantastyki – proces tworzenia fabuły, która rządzi się logiką snu i nie unika psychodelicznego mroku.
-
Jak pisać o małej ojczyźnie bez zbędnej wazeliny – o naturalnej obecności języka kaszubskiego i lokalnej tożsamości, która nie musi być idealizowana, by brzmiała autentycznie.
-
Z jakich powodów warto czasem rzucać sobie kłody pod nogi – dylemat związany z nadaniem książce tytułu tożsamego z nazwiskiem autora i rynkowe konsekwencje tej decyzji.
-
Gdzie kryje się prawdziwa emocja w procesie twórczym – dlaczego postawienie ostatniej kropki wyzwala silniejsze uczucia niż fizyczne dotknięcie gotowego egzemplarza.
Prawdziwa literatura rodzi się w nocy, na marginesie codziennego etatu, jako wyraz bezkompromisowej potrzeby opowiedzenia świata na własnych, czasem bardzo dziwnych warunkach.
Audycja: Rozmowa Na Widnikù Kaszëbë
Rozmawiali: M. Józefowicz, K. Janczewska
Emisja: 03.06.2026