April 01, 2026 - 52 views
Koszyki pełne pisanek i sieć pełna memów! Po tym, jak Kurka Józia odzyskała swoje drogocenne kaszubskie jajka, w lesie zapanowała radość, a Zeber Zebradiusz został okrzyknięty bohaterem. Jednak sukces ma swoją cenę – sława w internecie przyciąga nie tylko fanów, ale i nowe kłopoty. Czy przyjaciele zdołają przygotować święta bez kolejnych niespodzianek? I jaką rolę w nowej intrydze odegrają pomysły naszych słuchaczy? Zapraszamy na kolejny odcinek przygód najbardziej zgranej ekipy w lesie!
SŁUCHAJ: Wielkanocny Skok Lisa Januszka 01/04- Zeber Zebradiusz
Słońce wyjrzało zza horyzontu, gdy Sowa Mądrosława z najwyższej gałęzi dębu huknęła uroczyście:
— Czas zacząć wielkie przygotowania do Wielkanocy!
— Melduję gotowość do służby! — odparł Zając Złotouchy, który właśnie układał wiklinowe koszyki.
— My też!!! — krzyknęli radośnie Zeber Zebradiusz, Piesek Pędziwiatr, Mewa Śpiewaczka, Wiewiórka Chrupka i Jeż Jerzy.
Na podwórko wmaszerowała dumnie Kaszubska Kura Józia:
— Dóbri dzéń! — zagdakała. — Ko, ko, ko, niédługò Jastrë! Przënoszã nôlepszi jôjka na Kaszëbach. Swiéżutczi ë gòtowi na nôpiãkniésze mòdła!
Chytry plan Januszka
Gdy wszyscy przygotowywali się do świąt, nie zauważyli, że w pobliżu skrada się Lis Januszek, niezwykle ochoczy na darmowe jajka.
— A cóż to takiego? — zamruczał pod nosem. — Wezmę sobie, to może być coś dobrego...
Nim przyjaciele się zorientowali, lis pędził przez las, chwaląc się wszystkim, że znalazł skarb. Kurka Józia wpadła w rozpacz:
— Ukradli! Uprowadzili! Co ja teraz zrobię? Miałam wziąć udział w konkursie na najpiękniejszą kaszubską pisankę!
— Nie martw się! — zawołał Zebradiusz. — Znajdziemy Januszka i odbierzemy mu pisanki!
Tajna broń gościa z Francji
Wszyscy ruszyli w pościg. Jeż Jerzy, zwinięty w kolczastą kulkę, zatarasował liskowi drogę.
— Aua! Moje łapy! — pisnął Januszek.
— Oddaj pisanki! — krzyczała Mewa Śpiewaczka, łopocząc skrzydłami nad jego głową.
Wtedy na ścieżce pojawił się gość z zagranicy — Żabiec Pierre-dzący. Przyjechał prosto z Francji, nosił elegancką apaszkę i wyglądał bardzo dostojnie. Widząc złodziejaszka, żabiec wziął głęboki wdech, wypiął brzuch i... PRRRRRRRRRRRRRRRT!
Dźwięk był potężny, a zapach tak „intensywny”, że Lis Januszek natychmiast zzieleniał na pysku.
— Mon Dieu! — zawołał Pierre-dzący. — To moja tajna broń, le parfum de ohyda!
Oszołomiony lis upuścił koszyk prosto w kopyta Zebradiusza. Na dodatek całe zajście nagrał Zbyszek Influencer. Lis nie ma jajek, za to Zbyszek ma teraz mnóstwo lajków!
Lekcja od Sowy Mądrosławy
Kura Józia sprawdziła koszyk – żadne jajko się nie stłukło! Wielkanoc została uratowana, a Pierre-dzący został ogłoszony honorowym strażnikiem (choć poproszono go o zmianę diety na mniej gazowaną).
Sowa Mądrosława podsumowała przygodę ważnym morałem:
Nie kradnij, bo dzisiaj świat jest pełen kamer,
Zostaniesz memem, zanim zjesz śniadanie!
Lepiej żyć skromnie, lecz z czystym sumieniem,
Niż splamić swój honor podłym przywłaszczeniem.
Więc jaki morał wspólnie wyciągamy?
Cudzej własności nigdy nie ruszamy!
Współtwórcy przygody
Dziękujemy naszym Słuchaczom za wspaniałe pomysły: Aga (Reda), Paweł (Głuszkowy), Tata Jacek i syn Olek (Jasień), Andrzej (Warszawa)
Realizacja: tekst: Kasia Sudoł, dźwięk: Jacek Hoduń, ilustracja: Angelika Kummer
Wszystkich odcinków „Przygód Zebera Zebradiusza" odsłuchasz w zakładce Podcastë.
Podobała Ci się ta historia? Daj znać w komentarzu, co powinno spotkać Zebra Zebradiusza w kolejnym odcinku!