August 24, 2026 - 77 views
„Dokładne zadłużenie będzie znane na koniec miesiąca" - mówi Jerzy Wójtowicz o Miejskim Szpitalu w Miastku - gdy zakończy się audyt. W tej chwili jest szacowane na 40-50 mln zł
SŁUCHAJ INFORMACJI: KLËKA, 24.08.2026
Jak podkreślał na naszej antenie burmistrz, decyzja o upadłości placówki zapadła wobec braku innych możliwości i perspektyw wyjścia z kryzysu finansowego, który ciągnął się od lat. Zapowiedział, że część pracowników, która nie dostawała wypłat, będzie mogła skorzystać z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.
„Ten proces się rozpoczął, rozmawiamy z Funduszem Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Mamy już wypracowaną ścieżkę, jak to się będzie mogło wszystko odbywać, więc pracownicy, którzy są zatrudnieni na umowę o pracę z tego funduszu będą mogli skorzystać i podobnie pracownicy, którzy byli zatrudnieni na umowę zlecenie, od której były odprowadzane składki na ubezpieczenie społeczne. Niestety pracownicy zatrudnieni na kontraktach".
Na chwilę obecną nie będą mogli z tego skorzystać i ich wierzytelności niestety wejdą do ogólnego zadłużenia wspólnie.
„Dzisiaj wiemy, że NFZ ogłosił postępowania na przywrócenie działalności dotychczasowych poradni, które były. Trwają też negocjacje odnośnie przywrócenia nocnej i świątecznej opieki. I są też podmioty, które są zainteresowane wprowadzeniem działalności szpitalnej. Także myślę, że nie jest to definitywny koniec działalności".
„Upadłość szpitala to nie koniec świadczeń medycznych w tym miejscu" - ocenia burmistrz Miastka - bo są podmioty zainteresowane choćby prowadzeniem poradni.
SŁUCHAJ: Gość Dzień Dobry Kaszuby, „Jerzy Wójtowicz: Trudna sytuacja szpitala w Miastku"
Póki co mieszkańcy muszą korzystać z opieki medycznej w pobliskich szpitalach. Dlatego samorząd podejmie w tym tygodniu rozmowy z bytowskim PKS-em o zwiększeniu liczby kursów do Słupska i Bytowa.
CZYTAJ WIĘCEJ: