Puckie Hospicjum odczarowuje mity. „To nie bilet w jedną stronę”


October 26, 2026

Hospicjum w Pucku łamie stereotypy i zbiera na „standard plus”. 1 listopada rusza kwesta ze zniczami w powiatach puckim i wejherowskim. „Mitów jest dużo" - mówił w Radiu Kaszëbë Maciej Dolewski o opiece hospicyjnej

SŁUCHAJ INFORMACJI: KLËKA, 26.10.2026

„Powierzyć pod opiekę”, a nie „oddać” – siła właściwych słów

Wokół opieki paliatywnej wciąż krąży wiele lęków i społecznych stereotypów, które sprawiają, że bliscy chorych czują paraliżujące poczucie winy. Puckie Hospicjum pw. św. Ojca Pio prowadzi obecnie kampanię edukacyjną „Właściwe słowa mają znaczenie”, przypominając o filozofii, którą zapoczątkował jego założyciel, ks. Jan Kaczkowski.

Dyrektor operacyjna placówki, Alicja Makowska, zwraca uwagę, że stygmatyzujący język bezpośrednio uderza w rodziny mierzące się z nieuleczalną chorobą bliskiego:

„Oddanie kogoś bliskiego do hospicjum tworzy taki ciężar dla tych, którzy podejmują taką decyzję. Więc my od wielu, wielu lat – ksiądz Jan Kaczkowski również o tym mówił – aby używać właściwych słów. Przy rozmowach podczas przyjęcia z bliskimi do Puckiego Hospicjum odczarowujemy to miejsce, ale też słowo, które mówi »oddać«. Bliscy powierzają swoich bliskich, swoje rodziny, profesjonalnej, najlepszej opiece, jaką może zaoferować Puckie Hospicjum. Tak naprawdę bliscy, którzy zmagają się z osobą chorą w rodzinie, nie znają, nie wiedzą, jak opiekować się tak ciężkim chorym.”

Jak podkreślają eksperci, decyzja o wsparciu stacjonarnym wynika z odpowiedzialności za bezpieczeństwo pacjenta,który wymaga całodobowego, medycznego nadzoru, niemożliwego do zorganizowania w warunkach domowych.

OGLĄDAJ: Gość Dzień Dobry Kaszuby: „Puckie Hospicjum odczarowuje mity. „To nie bilet w jedną stronę."

Współdzielenie opieki: nawet 30 procent chorych wraca do domów

Jednym z najczęstszych przekonań jest traktowanie hospicjum jako miejsca bez powrotu, w którym rodzina zostaje odsunięta na boczny tor. Statystyki i codzienna praktyka pokazują jednak zupełnie inną rzeczywistość. Pobyt w placówce bywa etapem leczenia objawowego, pozwalającym ustabilizować stan pacjenta i przygotować go do powrotu pod skrzydła hospicjum domowego.

Kierownik Działu Relacji Bezpośrednich, Maciej Dolewski, akcentuje rolę obecności bliskich na oddziale:

„My nikogo nie oddajemy, bo my nie mamy takiej mocy, żeby kogoś zabierać (...). Ktoś może współdzielić z nami opiekę. Ktoś może właśnie w dobroci serca znaleźć najlepsze miejsce, gdzie profesjonaliści pomogą w tej opiece. Być może to będzie czasowe, przecież to nie jest tak, że ktoś, kto jest zapisywany, kto współdzieli opiekę z hospicjum, to jest bilet w jedną stronę. Czasami myślę, że z 30% naszych podopiecznych wychodzi do domu. Więc to nie jest tak, że kogoś oddajemy, zapominamy, znikamy (...). My z tą babcią możemy być 24 godziny na dobę. My możemy opiekować się, pomagać personelowi, współtworzyć tę opiekę i być w tym niezwykłym tak naprawdę czasie razem z tą osobą, do końca.”

SŁUCHAJ: Gość Dzień Dobry Kaszuby: „Puckie Hospicjum odczarowuje mity. „To nie bilet w jedną stronę."

Kwesta 1 listopada i walka o „standard plus”

Choć opieka w Puckim Hospicjum jest dla podopiecznych całkowicie bezpłatna, instytucja stale zabiega o środki na świadczenia wykraczające poza podstawowy koszyk refundacyjny NFZ. Mowa tu o tzw. „standardzie plus”,obejmującym rozszerzoną pomoc psychologiczną, regularne grupy wsparcia dla rodzin oraz holistyczne zaplecze terapeutyczne.

Narzędziem do pozyskania niezbędnych funduszy jest jesienna akcja „Zapal Światełko dla Puckiego Hospicjum”. Podczas tegorocznego Dnia Wszystkich Świętych – 1 listopada – wolontariusze z puszkami pojawią się przy cmentarzach i kościołach na terenie powiatu puckiego oraz wejherowskiego, rozdając znicze w zamian za datki. Zbiórka ma również wymiar społeczny – bezpośrednie zaangażowanie młodzieży i wolontariuszy pozwala młodemu pokoleniu poznać realia medycyny paliatywnej i przełamywać tabu związane z chorobą i odchodzeniem.

Zbiórka 1 listopada to nie tylko wsparcie finansowe procedur medycznych, lecz także inwestycja w godność i komfort psychiczny pacjentów oraz ich rodzin. Zmiana społecznego postrzegania hospicjum sprawia, że profesjonalna pomoc staje się naturalnym wyborem opartym na trosce, a nie lęku.

Autor: Sylwia Bartosik
Opracowanie: Agnieszka Łukasik 
Fot. Puckie Hospicjum Pw. Św. Ojca Pio

CZYTAJ WIĘCEJ